O mnie

Witam,

Mam na imię Lesław. Jestem krakowskim taksówkarzem, „ciągnącym” głównie nocki, choć zahaczam czasem i przedpołudniowe godziny. Pracuję z pomocą jednej z popularnych w naszym mieście korporacji. Dzień za dniem, godzina za godziną. Tak jak zapewne wielu z nas leci czas spędzony na taryfie.

Spotykam się na co dzień z różną klientelą: od spokojnych, miłych, czy mało rozmownych osób, poprzez gaduły, głodomorów, przemądrzalców na pieniaczach, roszczeniowcach, czy alkoholowych agresorach kończąc. Wiadomo – ile kursów – tyle charakterów. Jednakże nie do końca chcę rozwodzić się tutaj na dialogach, a raczej skupiałbym się na zachowaniach ludzkich samych w sobie. Są to naprawdę ciekawe zestawienia, żeby nie rzec czasem tak absurdalne, że aż nieprawdopodobne.

Chciałbym się z Wami podzielić swego rodzaju odczuciami i spostrzeżeniami z punktu widzenia mnie nie jako na ogół traktowanego z góry przez wielu klientów „złotówy – naciągacza”, ale z perspektywy zwykłego człowieka, mającego też swoje lepsze i gorsze dni, a który ma przez te kilka minut kursu w swoich rękach nie tylko kierownicę, ale też życie i zdrowie własne, i przewożonych pasażerów. Szkoda tylko, że ci ostatni nie zdają się w ogóle tego rozumieć. Przykre jest też to, że nie rozumieją iż moje auto to moje auto, moje biuro, moje miejsce pracy i nie można z nim robić co się chce za przysłowiową dychę za kurs.  Może te kilka okienek będzie pomocne ku uzyskaniu tej wiedzy, zmuszą do refleksji i dyskusji obie strony – zarówno nas taksówkarzy jak i klientów taxi. Bo przecież każdy może zostać tu opisany 😉

Z tego miejsca serdecznie zapraszam do dyskusji.. 😉

Życzę też przyjemnej lektury, i pozdrawiam

krakowski taxiarz 😉